poniedziałek, 26 stycznia 2015

EPILOG.

Wysiadlam z samochodu...
Mój chłopak złapał mnie za rękę i pocałował namiętnie w usta.
Skierowaliśmy się do willi, która znajdowała się tuż przed nami.
Miała to być niespodzianka ,więc nie wiedziałam o co chodzi.
Zadzwonił dzwonkiem i przed nami znalazla się kobieta.
- Mamo, to ona. - wskazał palcem na mnie.
Zarumienilam się i po chwili zaczęli mnie przytulac rodzice Pencheva.
Weszliśmy do środka.
Jego dom przypominał królestwo.
Usiedlismy na kanapie ,a nagle do pokoju wparowali bracia Niko.
Po chwili w drzwiach pojawili sie moi rodzice, Ola oraz wszyscy Resoviacy z wyjątkiem Dawida.
- Kochanie, o co chodzi? - zapytałam ale nie otrzymałam odpowiedzi.
Penchev wstał, podszedł do szafki wyjął z niej małe pudełko i wrócił.
Ukleknal na jednym kolanie.
Spojrzał mi prosto w oczy...
I otworzył je.
- Maja, wyjdziesz za mnie? - zapytał.
Spojrzalam na wszystkich znajdujących się w pomieszczeniu.
Uśmiechnelam się...
- Tak,- powiedziałam i przytuliłam go.
Pozostali bili nam brawo...
Poleciały mi łzy.
Może się to wydawać głupie..
Cieszylam się ,że mogę z nim spędzić resztę życia.
Zacząć nowy rozdział w życiu.
Może z Allanem miało tak właśnie byc?
Może to przeznaczenie?
Ja tam się cieszę ,że poznałam tak wspaniałego mężczyzne jak NIKOLAY PENCHEV.
NIKOLAY PENCHEV + MAJA PENCHEV <3

******

I to juz koniec naszej historii ;3
Nastepna takze bedzie pisana tutaj ;)
Przepraszam ,ze z opoznieniem ale nje mialam dostepu do lapka bo mam ferie i nie ma mnie w domu takze przepraszam <3

Mam nadzieje ,ze podobalo wam sie.
I chcialabym was zapytac na ile kceniacie nasz blog od 1-5

PROLOG JUZ JUTRO!!!!!

Paaa.

Kasia



4 komentarze:

  1. Wiadomo, że 5!! :) Świetne opowiadanie :) Mam nadzieję, że kolejne będzie równie dobre jak i lepsze :)
    Do następnego! *-*

    OdpowiedzUsuń
  2. No i cudownie- happy end :D A teraz czekamy z niecierpliwością na nowe opowiadanie :) Marta

    OdpowiedzUsuń
  3. super czekam na nowe daje 5

    OdpowiedzUsuń
  4. Supeeer :)! Oczywiście, że 5 !!!
    czekam na nowe :)

    OdpowiedzUsuń