niedziela, 11 stycznia 2015

13.

- To o czym chciałaś porozmawiać? – zapytał Niko, gdy siedział wygodnie na moim łóżku <czytaj: leżał>.
- O niczym. Chciałam po prostu, żebyś tutaj posiedział – uśmiechnęłam się, kładąc się obok Pencheva.
Chłopak przyciągnął mnie do siebie i pozwolił wtulić mi się w jego ciepłe ciało.

Chciałam mu powiedzieć o wczorajszym zajściu, ale z drugiej strony – nie chciałam niszczyć relacji pomiędzy nim, a Dawidem. W końcu grają w jednym klubie. Spotykają się codziennie. Chodzą na imprezy i w ogóle. Musieli żyć w zgodzie.

- Nie chcę, żebyś robiła coś w brew sobie – mruknął.
- Ale nic takiego nie robię – stwierdziłam, ale nie do końca byłam pewna swoich słów.
- Wiem, że Allan dalej odgrywa ważną rolę w twoim życiu.
Usiadłam po turecku i tylko patrzyłam w jego oczy.
- Skąd o nim wiesz? – głos mi się łamał, ale nie mogłam tego zatrzymać. Każde wspomnienie sprawiało ból.
- Piotrek musiał komuś mówić o swojej tęsknocie do ukochanej siostry. Wiem o tobie wszystko – uniosłam brwi, bo jakoś nie chciało mi się wierzyć. – Zawsze malujesz paznokcie na czarno. Przed spaniem słuchasz płyty The1975. Rano pijesz kawę z mlekiem i dwiema łyżeczkami cukru – uśmiechnęłam się do niego.
- Ja o tobie teoretycznie nie wiem nic – szepnęłam.
- A praktycznie? – uśmiechnął się cwaniacko.
- Jakie ty masz brudne myśli – uderzyłam go pięścią w brzuch, na co teatralnie zgiął się w pół. – Przepraszam – powiedziałam, sadowiąc się bliżej jego.
Pozwoliłam, aby jego ramiona objęły mnie i nie miały zamiaru puścić.
- Allan był moim narzeczonym, a może nadal jest – przekręciłam pierścionek na palcu.
- Świetnie. Mam w palenie umówić się z zajętą dziewczyną.
- Śmieszne – burknęłam. – Jeszcze nie pojawił się taki facet, który by po prostu zapełnił we mnie pustkę i uwolnił od niego.
- A co ty na to, abym ja spróbował? – uśmiechnął się. Złożył pocałunek na moim czole.
- Jeśli ze mną wytrzymasz…

- To prawda? – z pokoju wybiegła Sandra.
- Ale co? – zdziwiłam się. Stałam z Nikolayem na korytarzu, bo chłopak ubierał się, aby jechać na trening.
- Igor mi powiedział, że Dawid się wczoraj do ciebie przystawiał.
Boże, co za papla.
To się nie zmieniło.
- To nie ważne – burknęłam. Chciałam pocałować Pencheva, ale ten zrobił krok do tyłu i skrzyżował ręce na piersi.
- Ja jednak uważam, że ważne – wycedził przez zęby.
- Tak, przystawiał się. Na początku myślałam, że to ty. Ale gdy się odwróciłam i zobaczyłam Dawida, to zaczęłam na niego krzyczeć. Ot i cała historia – wyrzuciłam ręce w powietrze.
- Zabije gnoja – syknął i odwrócił się w kierunku drzwi.
Chwyciłam jego dłoń i splotłam nasze palce.
Spojrzałam na nasze ręce, a potem na niego.
- Obiecaj, że nie zrobisz nic głupiego – poprosiłam – dla mnie.
- Dobrze, ale tylko dla ciebie – złączył nasze wargi.
Pierwszy raz czułam się idealnie.
Miałam przy sobie mężczyznę, który chciał zaryzykować.
Chciał uwolnić mnie od pierścionka.
Od Allana.

Ciekawe czy mu się uda…
Mam chyba cichą nadzieję, że tak.
Chociaż sama nie wiem.

Wyszłam z domu i pognałam prosto do Galerii Rzeszów.
Weszłam do kilku butików.
Mówiąc szczerze, to nawet nie wiedziałam po co.
Chyba chciałam, aby samo wpadło mi coś w oko.
Znalazłam kilka bluzek.
W końcu przywiało mnie do Wyspy Asseco.
Weszłam do środka i zaczęłam przeglądać gadżety klubowe.
Koszulka Pencheva.
Z piękną 17 na plecach.
- Jest może M? – zapytałam ekspedientki.
- Tak, powinna być. Chwileczkę – promiennie się uśmiechnęła. Wróciła po kilku sekundach ze świeżo zapakowaną koszulką.
- Dziękuję – mruknęłam i położyłam pieniądze na ladę.
- Miłego kibicowania.

Do: NIKO
Będę dzisiaj na meczu :*

Od: NIKO
To miło. xx Pamiętaj, że zaczynamy o 20. Mam Cię wcześniej zabrać?

Do: NIKO
Nie dzięki, dam sobie radę.
Widzimy się wieczorem.

Kocham Cię
*nie wysłano*

Od: NIKO
Okay, Słońce.
Jak wolisz.
Trzymaj kciuki.

Do: NIKO
Mistrz, Mistrz RE – SO – VIA!

Wrzuciłam telefon do torby i szybkim krokiem ruszyłam w kierunku mieszkania.

*PODPROMIE*

- Jeszcze raz ją dotkniesz, a możesz być pewny, że żadna dziewczyna nigdy na ciebie nie spojrzy. Obiecuję ci to.

xxx

Więc 13.

Nie muszę tego komentować, prawda?

Ale Wy komentujcie!
10 komentarzy – rozdział już we WTOREK!

Buziaki!

Hania.

11 komentarzy:

  1. czemu taki krótki?
    Czemu dopiero we wtorek?
    Czekam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dopiero we wtorek! Zdecydowany sprzeciw!
    A rozdział świetny jak zwykle, tylko mam nadzieję, że chłopaki się nie pozabijają ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny jak zawsze :-) Czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieje, ze druzyna nie ucierpi na tej klotni. Niko na pewno sie ucieszy, jak ja zobaczy w koszulce. *_* Do nastepnego!!

    OdpowiedzUsuń
  5. czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda,że taki krótki :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń